-
Kamael - 02-06-2006
Temat chyba mówi jasno - ROCK/HARDROCK ;/, więc o co Ci chodzi? RHCP i Myslovitz to Twoim zdaniem nie jest rock?!
Swoją drogą za stawianie Rojka i Keidisa w jednym z rzędzie z pseudo-wokalistą Tokio Hotel ktoś powinien Cię adekwatnie do popełnionego czynu ukarać.
-
buubi - 02-06-2006
Przemek87 napisał(a):Coś Wam się chyba pomyliło...chodzi o głosy hardrockowe. Przebolę Kiedisa bo RHCP to moj ulubiony zespół, ale Artur Rojek....???? no comments...może jeszcze tom z tokio hotel ???
Sorry ale czy Myslovitz to nie rock ? A jesli nie rock to co - pop, disco czy rap ? Może Ci sie podobać muzyka Myslovitz, ale jeśli Myslovitz to nie rock to rónież i z pewnością Radiohead, których uważam za głównych inspiratorów muzyki chłopakow z Myslovitz oraz wiele innych kapel tzw. alternatywy środka. Zanim sie napisze coś warto pomyślec...
-
IstnyKurwaRomantyk - 02-07-2006
Ronnie James Dio
-
Przemek87 - 02-07-2006
Widzę że to Wy nie czaicie tematu. Chodzi o najlepszy głos HARDROCKOWY. Rozumiecie? H*A*R*D. co jak co ale rojek nie jest hardrockowy....
a z tym TH to przecież żarcik taki....i nie robcie z rojka wielkiego wokalisty
-
KubusPuchatek - 02-07-2006
Polecam przeczytac tytul tematu.
Ja dodam jeszcze Wettona (m.in King Crimson), Fisha (Marillion), Powella (Wishbone Ash) oraz Coverda'ela (Whitesnake).
-
Krzychun - 02-07-2006
Dla mnie Myslovitz to zwykly pop(nie bijcie

)a tego leniwca Rojka nie cierpie.
A na dzien dzisiejszy rzadzi u mnie Robert Plant.
-
KubusPuchatek - 02-07-2006
Cytat:Dla mnie Myslovitz to zwykly pop(nie bijcie )a tego leniwca Rojka nie cierpie.
To najwyrazniej niezbyt dobrze znasz ich tworczosc. A skoro nie znasz to polecam na przyszlosc nie wypowiadac sie w temacie o ktorym nie masz zielonego pojecia. Polecam zapoznac sie m.in z "Miłość W Czasach Popkultury" oraz z "Korova Milky Bar". Bo teraz to wykazales sie ignorancja totalna

.
Ja dorzuce jeszcze Geddy'ego Lee z Rush.
-
RamzeS - 02-07-2006
Myslovitz to bez wątpienia rock.
Moze i chujowy,ale na pewno ROCK.
-
Kamael - 02-07-2006
A ja w takim razie dorzucę Isaaca Brocka z Modest Mouse.
-
Yogurt - 02-07-2006
To ja dorzucę jeszcze Kjetil'a Nordhus'a z Green Carnation za piękne wokale na "The Acoustic Verses" BTW: genialna płyta gorąco polecam.
-
The Stig - 02-07-2006
To ja dorzucę F. Mercurego i Ozzy'ego Osbourniaka fenomenem tych wokalistów jest to ze nie da sie ich zastapić.
-
buubi - 02-07-2006
The Stig napisał(a):To ja dorzucę (...) Ozzy'ego Osbourniaka fenomenem tych wokalistów jest to ze nie da sie ich zastapić.
Nie przeczę że Ozzy jest wielki. ale - po nim śpiewał w Sabbatach Ronni James Dio - i jeśli zajebiste płyty "Heaven And Hell", "Mob Rules" i genialna koncertówka "Live Evil" sa słabe a Dio nie wkomponował sie w kapelę to trzeba mieć uszy z betonu. Za jego czasów BS przeżył renesans udowadniając że jednak da się zastąpić Ozzyego.
Co do Fredka, Morissona czy chocby Kostrzewskiego się zgodze - tu ciężko zastąpić wokalistę.
-
The Stig - 02-07-2006
tzn wiesz zastąpić się każdego da... i w dobrym stylu i w złym, ale mnie bardziej chodzi o jego "podrobienie" i oddanie tego głosu. Tak samo można powiedziec o Axlu Rose i o wielu innych wokalistach. To są dośc specyficzne głosy, które nie mają swoich odpowiedników.
-
buubi - 02-07-2006
Eee, jak dla mnie Dio przenigdy nie starał sie podrobić Ozzyego. z takim glosem i warunkami jakie ma ten kolo wykreował po prostu własny, a przy tym wciąż Sabbatowski styl, a stare numery nabrały nowego wyrazu. Szokda tylko ze dość szybko odszedł, bo potem w Sabbatah było juz tylko gorzej.
-
The Stig - 02-07-2006
nio w pełni sie z Tobą zgadzam ze Dio i Ozzy to dwa inne swiaty wokalne :> nie przecze tez ze Dio był słaby w stosunku do Ozzego czy na odwrót. I faktem jest to ze dwóch innych wokalistów w BS i w zasadzie dwa inne grania tej kapeli. Rozstrzyganie która lepsza - kwestia sporna, bo oczywiste jest to ze Heaven and Hell jest równie wysmienita jak np. Paranoid :>