-
Ghost_82 - 11-12-2005
R_amze_S napisał(a):Ghost_82 napisał(a):Dajcie se na luz
ta rozmowa i tak do niczego nie doprowadzi. Jedni lubią białe, drudzy czarne
Każdy ma swój gust.
po to jest to forum zeby kazdy przedstawiał swoje zdanie
Zgadzam sie z Tobą

A przecież ja nic złego nie napisałem.
-
Dżemik - 11-12-2005
warsadal napisał(a):Stinga cenię za to co tworzył z Police, solowa twórczość już mi nie podchodzi. Wtedy rzeczywiście zrobił się nieautentyczny.
Dlaczegozto? Przeca to wlasnie z jego solowych plyt pochodzi najwiecej perelek..
-
Kamael - 11-12-2005
buubi napisał(a):aXe Rose napisał(a):buubi napisał(a):Ryhtyk napisał(a):Ja dodam tylko- Greg Dulli z The Afghan Whigs.
o to to to - Afghan bardzo fajnie grało - kawał dobrej muzy - nie wiem czemu bardzo mi się zawsze kojarzyli ze Smashing Pumpkins - ciekawe 
Akurat Corgan z SP to chyba jeden z najgorszych głosów rocka...
subiektywnie dla Ciebie może i tak - dla wielu jest geniuszem i zajebistym wokalem
Cóż, wokal Corgana wywołuje totalnie różne reakcje... Dla mnie to oczywiście geniusz ;], jest niesamowicie charakterystyczny.
-
Tomash - 11-12-2005
Dżemik napisał(a):warsadal napisał(a):Stinga cenię za to co tworzył z Police, solowa twórczość już mi nie podchodzi. Wtedy rzeczywiście zrobił się nieautentyczny.
Dlaczegozto? Przeca to wlasnie z jego solowych plyt pochodzi najwiecej perelek.. 
I zaś

przecież police to wspaniałe połączenie pankowej energii i ambitniejszym graniem i jednocześnie totalne nowatorstwo jak na tamte czasy. Sting solo to smęcenia "ambitnego dziada"(z nielicznymi wyjątkami)
-
Dżemik - 11-12-2005
Ale to na solowych albumach znalazly sie takie utwory jak Shape Of My Heart i Englishman In New York..
-
Kamael - 01-13-2006
Może odkopię temat i dorzucę Roberta Harvey'a z The Music, o którym wcześniej zapomniałem. Warto posłuchać ; ).
-
szuszu - 01-16-2006
Wracając do tematu...
W sumie trudno jednoznacznie coś powiedzieć - ważniejsze są umiejętności wokalne, czy charyzma?
Robert Plant miał wspaniały głos, który już po 4 płycie zaczął mu się psuć.
Z wielkiej trójki - Gillan i Ozzy są dalej rewelacyjni i nie do podrobienia.
Oczywiście z "nowych" zespołów jeden człowiek to geniusz: James LaBrie. Kto był na koncercie w Poznaniu, ten wie, że potrafi dalej wyciągać te nieziemskie dźwięki - a samego siebie przeszedł na "Awake".
-
Kamael - 01-16-2006
A ja będę kontrowersyjny i napiszę, że akurat James LaBrie to jeden z wokalistów, którego słuchać po prostu nie jestem w stanie, drażni mnie nieziemsko. Tak więc geniuszem absolutnie bym go nie nazwał... Ogólnie DT do mnie nie przemawia (o czym już tutaj kilkakrotnie pisałem), ale to głównie wokal mnie drażni ; ). Cóż, chyba nigdy do nich się nie przekonam.
-
Yogurt - 01-16-2006
Co do LaBrie'go jest on dobrym wokalistą, nawet bardzo dobrym ale geniuszem bym go nie nazwał. Bardzo podobają mi się jego dokonania na Awake.
A co do geniuszu to według mnie na takie miano zasługuje Daniel Gildenlow... ten gość jest niesamowity...
-
Przemek87 - 01-22-2006
OK Moje top 3 jeśli chodzi o żyjących wokalistów to:
1.BRUCE DICKINSON
2. R. J. DIO
3. IAN GILLAN
-
franek - 01-28-2006
Co by odgrzebac temat, napisze dla odmiany najlepsze moim zdaniem glosy zenskie (obowiazuje rock/hardrock)
Lisa Gerrard
Elizabeth Fraser
Bilinda Butcher
Nico
Mira Kubasinska
Dolores O'Riordan
Sandra Nasic
znacie jeszcze jakas z swietnie spiewajacych kobiet w gatunku

?
-
Kamael - 01-29-2006
Jeśli zgodnie z tematyką działu:
Alison Mosshart - The Kills
-
Czarna - 02-05-2006
Anthony Keids
Sandra Nasic
Artur Rojek
-
Avea - 02-05-2006
Sadra Nasic ma dobry głos. raz delikatny i aksamitny a za chwilę ostry i szarpiący błonę bębenkową.
-
Przemek87 - 02-06-2006
Coś Wam się chyba pomyliło...chodzi o głosy hardrockowe. Przebolę Kiedisa bo RHCP to moj ulubiony zespół, ale Artur Rojek....???? no comments...może jeszcze tom z tokio hotel ???